15 sposobów na zabawę z psem w domu, czyli w czasie deszczu lisy ( piesy ) się nudzą

Żółciutkie liście, deszcz za oknem, coraz dłuższe wieczory i wiecznie niewybiegany pies. Wiadomo, że pogoda o tej porze roku nie oszczędza psiarzy i nie zawsze jesteśmy w stanie zapewnić naszym czworonogom tyle ruchu ile byśmy chcieli. Jest jednak kilka metod na wynagrodzenie im skróconych harców na spacerze. Zabawy w domu przydadza nam się również jeśli nasz pies jest chory lub dochodzi do siebie po zabiegu. Oto kilka ulubionych domowych zabaw Dafne.

Masz trochę miejsca? Zmęcz sierściucha

  1. Skoki – to ciekawe zajęcie dla bardzo ruchliwych psów. Nauka różnych wariantów tej sztuczki jest wysiłkiem dla mięśni i psiego rozumku. Możemy uczyć psa wskakiwania na różne przedmioty, na ręce, skoków przez przeszkody, przez nogi, na nogę, a nawet na plecy. Jedynym ograniczeniem przy niektórych skokach jest wielkość psa. Jednak nawet duże psy mogą skakać przez przeszkody, nogę i wskakiwać na ławki w parku. Problemy mogą zacząć się gdy poprosimy psa rozmiarów owczarka niemieckiego o wskoczenie nam na ręce. Nie mówię, że jest to niewykonalne, ale potencjalnie problematyczne . Oczywiście ONek da radę, ale kręgosłup jego właściciela może szybko odmówić dalszej współpracy.
  2. Przeciąganie sznurka – Ulubioną zabawką Dafi jest długi (30 cm) sznur. Można w krótkim czasie porządnie zmęczyć psiaka, a przy okazji poćwiczyć komendę ,,puść” i ,,łap”. Używam go również jako nagrody podczas szkolenia. Pies nakręca sie na zabawkę i bardzo chętnie wykonuje wszystkie komendy. Często jest o wiele bardziej zaangażowana w szkolenie niż przy nagradzaniu smaczkami.
  3. Zabawa w chowanego – Potrzebna będzie nam pomoc innej osoby. Prosimy pomocnika o przytrzymanie psa i odwrócenie jego uwagi. Sami wymykamy się do naszej kryjówki, a pomocnik po ustalonym czasie pozwala psu nas znaleźć. Puszczając psa wydaje komendę ,,szukaj”, a kiedy nas odnajdzie nagradzamy psa.
  4. Elementy agility i obi – slalom, skoki, przechodzenie przez tunel i wiele innych możemy ćwiczyć w domu nawet bez specjalistycznego sprzętu. Większość przyszkód możemy skonstruować z przedmiotów które mamy pod ręką np: dwa krzesła i kij od szczotki – do przeskakiwania, rząd krzeseł przykrytych kocem – prowizoryczny tunel itp

Mózgu, jesteś tam? Do roboty!

  1. Nauka nazw zabawek – Nasz pies jest w stanie nauczyć się rozróżniać przynajmniej kilka zabawek. Naukę zaczynamy od wytworzenia skojarzenia między nazwą a przedmiotem. Np : Mówimy linka i zachęcamy psa do zabawy tą zabawką. Dążymy do tego, żeby nasz pies wskazał łapą lub wziął do pyska linkę leżącą przed nami. Kiedy ten etap mamy już opanowany, możemy pójść o krok dalej. Prosimy psa o podanie linki, w momencie kiedy obok leży inna (nie podobna) zabawka. Z czasem dokładamy coraz więcej zabawek. Tak samo postępujemy z innymi zabawkami.
  2. Sztuczki – Brzydka pogoda to idealna okazja do poćwiczenia starych sztuczek. Podczas dodawania rozproszeń ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Należy jednak pamiętać o stopniowym podwyższaniu poprzeczki, aby ułatwić psu naukę.
  3. Kongi – zabawki wypełnione najróżniejszymi pysznościami sprawdzą się kiedy chcemy wyciszyć psa lub chwilowo nie możemy poświęcić mu uwagi. Każdemu może zdarzyć się natłok pracy, nauki czy po prostu choroba. W takiej sytuacji trudno oderwać się od biurka i bywa, że musimu pozostawić psa przez chwilę samego sobie. Zabawka napełniona w odpowiedni sposób zajmie naszego psa całkiem długo. Czas wyjadania zawartości konga zależy też od umiejętności psa. Początkującym nawet najprostrze warianty sprawią trudność, a w przypadku bardziej zaawansowanych wyjadaczy nie zdążymy wrócić do swoich zajęć, a jedzonko znika. Możemy w ten sposób podać całą porcję jedzenia. Może wtedy zyskamy na czasie 😉
  4. Skupianie uwagi – jest to bardzo ważne podczas nauki różnych komend. Celem naszego ćwiczenia jest umiejętność skupiania się na przewodniku przy różnych rozproszeniach, takich jak smakołyki na otwartej dłoni, wymachiwanie zabawką czy dzieci w pomieszczeniu. Ja oczekuje od psa spojrzenia w oczy, ale równie dobrze może po prostu na nas popatrzeć.
  5. Rozwijanie koca – potrzebne nam będą : atrakcyjne smakołyki (najlepiej małe) oraz koc lub ręcznik. Układamu na ręczniku ścieżkę ze smaczków. Początkowo co kilka centymetrów. Przy kolejnych powtórzeniach zwiększamy odstępy. Na końcu ścieżki zostawiamy kilka smaczków i zawijamy, tak aby nasz pies stopniowo dochodził do miejsca gdzie znajdowała się garść smakołyków. Pokazujemy psu zwinięty ręcznik i naprowadzamy go na pierwszą nagrodę. Początkowo kiedy pies tylko trąca ręcznik nosem w poszukiwaniu jedzenia chwalimy. Pies szybko zrozumie, jak dostać się do nagrody. I po pewnym czasie będzie rozwijać ręcznik bez podpowiedzi w postaci jedzenia. Wtedy należy mu się ogromna pochwała i nagroda.
  6. Nauka wycierania łap – wkładamy ulubiony przysmak pod wycieraczkę. Pies próbując się do niego dostać, będzie prezentować nam mnóstwo zachowań. Musimy wyłapać drapanie w wcieraczkę i nagrodzić. Potem usuwamy smakołyk i wskazujemy psu wycieraczkę. Nagradzamy drapanie. Na końcu wprowadzamy komendę słowną i  voilà-gotowe.
  7. Zostań poziom hard – wydajemy komendę zostań, a następnie stopniowo wprowadzamy rozproszenia. Możemy wymachiwać ulubioną zabawka, rozrzucać smakołyki, chodzić wokoło psa, układać mu jedzenia na łapach, tańczy, skakać i tym podobne. Najważniejsze to robić to stopniowo i zgodnie z możliwościami naszego psa.

 

Niuch niuch – użyj nosa, czyli zabawy węchowe :

  1. w której ręce? – chowamy dłonie za plecami. w jednej z nich ukrywamy smakołyk. Pokazujemy psu i czekamy na reakcję. Jeśli wskarze (nosem/łapą) odpowiednią dłoń, nagradzamy. Jeśli się pomyli – chowamy ręce za plecami i ponownie wystawiamy do obwąchania. Nagradzamy tylko udane powtórzenia.
  2. trzy kubki – potrzebujemy trzech jednakowych pojemników. Ukrywamy jedzenie pod jednym i pozwalamy psu obwąchać wszystkie. Nagradzamy dopiero kiedy znajdzie odpowiedni kubeczek.
  3. mata węchowa – taką matę możemy kupić lub wykonać własnoręcznie (napiszę co tym innym razem). Między frędzelkami ukrywamy smakołyki i pozwalamy psu szukać. To kolejna zabawa, którą możemy wykorzystać gdy nie możemy pobawić się z psem. Powinniśmy jednak mieć go na oku, ponieważ sfrustrowany nieudanymi poszukiwaniami może roznieść matę w drobny mak.
  4. czytanie książek – potrzebujemy starej książki, najlepiej takiej, po której nie zapłaczemu gdy pies ją pogryzie. Ja na początku używałam książeczki dla dzieci, ze względu na sztywne strony, które łatwiej było przekładać. Umieszczamy smakołyki co kilka stron i pozwalamy psu szukać. Wygląda to naprawdę komicznie, a pies ma z tego frajdę.

Mam nadzieję, że nasze sposoby spodobają się wam i waszym psiakom. Zachęcamy do takich kreatywnych zabaw w jesenne/zimowe wieczory, ale pamiętajcie o najważniejszym. Nawet najlepsze łamigłówki nie zastąpią biegania i zabaw na świeżym powietrzu.

A jakie są wasze patenty? Znaliście te zabawy wcześniej czy były dla was czymś nowym? Jak wy urozmaicacie życie swoim psom? Dajcie znać w komentarzach pod wpisem.

Reklamy

2 thoughts on “15 sposobów na zabawę z psem w domu, czyli w czasie deszczu lisy ( piesy ) się nudzą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s